Kopernik w San Francisco

De revolutionibus - model heliocentryczny w rękopisie KopernikaHeliocentryczny model budowy świata Mikołaja Kopernika przesyła prawdę o Kosmosie we wszystkie zakątki świata. Słychać o tym we Fromborku, Toruniu i Kaliszu. Huczą tą prawdą prasy drukarskie w Norymberdze i Wittemberdze. Wieść niesie się do Nowego Åšwiata. Ameryka zna prawdę! Tylko Watykan opiera się faktom. Długo.

Ale się dzisiaj zdziwiłem! I to dwa razy… Najpierw w trakcie wykładu prosto z Berkeley, a potem sprawdzając pogodę w Google. Już mi przeszło, więc spokojnie zdaję relację…

Jako Instruktor-Animator w przenośnym planetarium dokształcam się w każdej wolnej chwili. Uczę się astronomii przedszkolnej, szkolnej, pozaszkolnej, akademickiej i nie-akademickiej. Czytam książki, czasopisma, witryny internetowe. Obecnie oglądam podcasty z wykładów z Uniwersytetu Kalifornijskiego z Berkeley. Kurs jest ciekawy, temat bardzo dobrze wyłożony, ale wykładowca ceniony. I mam to wszystko (dzięki Internetowi) za darmo z ciepłej Kaliforni…

Wysłuchałem wykładu. Był dla mnie przypomnieniem, utrwaleniem wchłanianej przez lata wiedzy. Znam już trochę astronomię. Poza tym studiowałem w Toruniu. Mieście, gdzie każdy kamień – w pogodę i niepogodę – opowiada historię astronomii. I właśnie Toruń, a właściwie pomnik Kopernika na toruńskim rynku, przypomniał mi Profesor Davis w 25. minucie swojego wykładu. Jakież było jednak moje zaskoczenie, gdy opowiadając o Rewolucji Kopernikańskiej przywołał Profesor kolorowy slajd spatynowanego Kopernika, który dumnie stoi na sokole przez ratuszem. I ten slajd oglądają setki studentów w Berkeley. Naprawdę poczułem się dobrze. Bardzo pozytywnie zaskoczony. Oto ten wykład. Kopernik wskakuje w 25. minucie:



Historia odkrycia Kopernika była oczywiście długa i złożona. W roku 1543 ukazała się drukiem w Norymberdze dzieło Kopernika zatytułowane „O obrotach”. To w „Obrotach” Kopernik zawarł istotę teorii heliocentrycznej. Ale idea ruchomej Ziemi nie była nowa. W starożytności powoływali się na nią Pitagorejczycy i Arystarch z Samos. Badacze poszukiwali dowodu na ruch Ziemi wokół Słońca. Dowodem tym miała być paralaksa: przesunięcie bliższych gwiazd względem tych dalszych. Ówczesne metody obserwacyjne nie pozwalały dostrzec zjawiska paralaksy i o tym wszystkim (między innymi) mówi Profesor Marc Davis w podcaście.

Podoba mi się jak Profesor Davis zachęca studentów do oglądania nieba, do własnej pracy w akademikach (tam to się musi dziać…) i wykłada kosmologię w luźny sposób. Zresztą to standard w liczących się ośrodkach akademickich. Profesorowie w Toruniu, Warszawie, czy Krakowie z pewnością wykładają podobnie. Myślę więc sobie: wykłady podobne jak u nas, Kopernik bez wątpienia nasz, ale pogodę mają z pewnością lepszą. Z ciekawości wpisuję w Google „weather san francisco”:

Pogoda w San Francisco 9 X 2011

Dla porównania sprawdzam co się dzieje za oknem („weather kalisz”):

Pogoda w Kaliszu 9 X 2011

Przyglądałem się tym wynikom z lekkim niedowierzaniem. Liczby jednak nie kłamią. W San Francisco jest dzisiaj jedynie troszkę cieplej niż w Kaliszu. A w Kaliszu jest zimno. Prognozy dla Kaliforni są wprawdzie nieco lepsze niż dla Wielkopolski Południowej, ale najbliższy tydzień nie przyniesie upałów prosto z „Baywatch”, albo choćby „Beverly Hills 90210″. Mógłbym więc żartobliwie pomyśleć sobie: nie muszę ruszać się poza Kalisz, mam tutaj iście kalifornijską pogodę.

Tak samo myślał pewnie Watykan w czasach Rewolucji Kopernikańskiej: jeśli geocentryczny model Ptolemeusza daje podobne wyniki co odkrycia Kopernika to po co nam rewolucja w myśleniu? Pozostawmy tę sprawę kolejnym papieżom…

Kolejni papieże mieli pewnie inne sprawy do załatwienia, więc po wpisaniu „O obrotach” do Indeksu Ksiąg Zakazanych pozostawał w nim Kopernik przez niemal 300 lat. Sprawę „poluzował” lekko Papież Benedykt XIV w XVIII wieku pozwalając drukować dzieła Galileusza, a w połowie wieku XIX Papież Pius VII usunął dzieło Kopernika z Indeksu uznając teorię heliocentryczną za fakt naukowy. Wielowiekowa wojna pomiędzy duszą a rozumem trwała jednak dalej, bo Kościół do błędu się nie przyznawał. Papież Jan Paweł II pytał w czerwcu 1999 roku: „czy rozum i wiara to dwie odmienne rzeczywistości, które wzajemnie muszą się wykluczać?” I dodaje: „wiara, pozbawiona oparcia w rozumie, skupiła się bardziej na uczuciach i przeżyciach, co stwarza zagrożenie, że przestanie być propozycją uniwersalną.”

Posłuchaj fragmentu przemówienia Papieża Jana Pawła II do rektorów wyższych uczelni (Toruń, 7 czerwca 1999 r.). Papież mówi o odkryciu Kopernika oraz poróżnieniu wiary z rozumem:
Kliknij, aby posłuchać…

Rzeczywistość rzadko okazuje się taka jaką wydaje się na początku. Prosty przypadek pogody w Kaliforni jest jednym z tysięcy paradoksów, do których porównać możemy tysiącletnie boje filozoficzne o budowę świata. Myślimy, że w San Francisco zawsze jest ciepło, a tu niespodzianka. Myślimy, że jesteśmy pępkiem świata, a tutaj zdziwienie. Myślimy, że nic nas już dzisiaj nie zaskoczy, a tutaj film:


Nie oceniaj pochopnie! Żadnej idei, żadnego pomysłu, żadnej sytuacji.

Szok po moim porannym zaskoczeniu już minął. Przypomniała mi się jednak dość zabawna historia sprzed lat…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>