Wielkość biznesu

Wędrowiec na krańcu świata - średniowieczne wyobrażenie ograniczenia WszechświataPlanetarium przenośne umożliwia przeżycie wzlotów i upadków firm oraz gwiazd. W jednej chwili możesz być średniowiecznym wędrowcem, który wchodzi i wychodzi spod miękkiej kopuły. Magia planetarium, w jednej chwili przenosi Cię w czasie i przestrzeni. Możesz być więc światowej sławy kosmologiem, który – analizując obrazy z największych teleskopów – odczytuje dane z dalekich gwiazd. Przełożenie danych na język biznesu pomoże poznać Ci mocne i słabe strony firm. Tych dużych i tych małych.

WszechÅ›wiat jest wielki! NaprawdÄ™… Åšredniowieczne wyobrażenie o wÄ™drowcu na kraÅ„cu Å›wiata jest tylko legendÄ…, bajkÄ…. Niemożliwym do speÅ‚nienia marzeniem. Wszystko co dzisiaj wiemy o Å›wiecie, w którym żyjemy zamyka siÄ™ w jednym zdaniu: WszechÅ›wiat istnieje ponad 14 miliardów lat i caÅ‚y czas siÄ™ rozszerza. Jest dobrze, gdy biznes, który prowadzisz ma ambicje trwania dÅ‚ugo i ciÄ…gle siÄ™ rozwija.

Przed kilkoma tygodniami miaÅ‚em przyjemność uczestniczyć w konferencji MyÅ›leć Jak Milionerzy. To spotkanie, organizowane przez Kamila Cebulskiego, od lat przyciÄ…ga ludzi, którzy poważnie myÅ›lÄ… o wÅ‚asnym życiu i nie chcÄ… podporzÄ…dkować siÄ™ reguÅ‚om pracy najemnej. Swoje prezentacje majÄ… tam wÅ‚aÅ›ciciele mniejszych i wiÄ™kszych biznesów. OpowiadajÄ… o swojej drodze do finansowej niezależnoÅ›ci. MówiÄ… o swoim życiu i swojej przedsiÄ™biorczoÅ›ci. Ja opowiadaÅ‚em Kosmosie…

W czasie konferencji pokusiłem się o porównanie czasu trwania gwiazd do długości istnienia firm. Kluby sportowe, browary, wielkie uniwersytety i korporacje prześcigają się dzisiaj w podawaniu coraz wcześniejszych dat powstania. A Ty, znasz może jakąś firmę, która istnieje dłużej niż 200 lat?

Wielkość planet i gwiazdZanim zagłębimy się w historię firm, mały wykład kosmologiczny. Na obrazku obok – dający wiele do myślenia – schematyczny obraz wielkości Wszechświata. Planety i gwiazdy. Mniejsze i większe. Spójrzmy na tę największą. To VY Canis Maioris. Czerwony hiperolbrzym, ma wielkość 2000 słońc. Prawdopodobnie największa ze znanych gwiazd. Na tym samym obrazku – obok Jowisza – najmniejsza znana gwiazda. Wolf 359. To czerwony karzeł, 6 razy mniejszy niż Słońce.

VY Canis Maioris, umieszczona w centrum Układu Słonecznego, wchłonęłaby nie tylko Merkurego i Wenus, ale także Ziemię i Marsa! Naukowe przewidywania dotyczące przyszłości tej gwiazdy nie są jednak optymistyczne. Hiperolbrzymy nie trwają bowiem długo. Spodziewać się możemy, że VY Canis Maioris, już niedługo (w skali kosmicznej), czyli za jakieś 100 tysięcy lat stanie się supernową!

Mgławica Krab - pozostałość po wybuchu supernowej w 1054 r.Wybuchnie, wyrzucając swoją materię w przestrzeń kosmiczną. Na chwilę (niezauważaną w skali kosmicznej) rozbłyśnie jako najjaśniejszy obiekt nieba. Poświeci rok, może dwa i stanie się pyłkiem. Mgławicą na niebie. Eleganckim, ale niepotrzebnym efektem dynamicznej ewolucji wielkiej gwiazdy.

O wybuchu gwiazdy Wolf 359 nie możemy powiedzieć niczego. Jest mała i świeci stabilnie. Czas trwania karłów ocenia się na dłuższy niż obecny wiek Wszechświata. Oznacza to, że Wolf 359 istnieć będzie jeszcze przez wiele miliardów lat. Zagrożeniem dla tak małych obiektów gwiazdowych są jednak przejęcia. Karzeł może zostać wchłonięty na przykład przez cichą i ciemną czarną dziurę.

Ale co z firmami? Gdzie znajdują się te największe? Co z tymi najstarszymi? Na liście Global 500 od lat królują firmy handlowe (np. Wal-Mart) oraz petrochemiczne (np. Royal Dutch Shell). To wielkie firmy, z obrotami sięgającymi setek miliardów dolarów rocznie. Ale Wal-Mart powstał w roku 1962, a Shell w 1890. Próżno szukać firm sprzed rewolucji przemysłowej w rankingach wielkich tego świata. Tymczasem lista najstarszych firm na świecie istnieje. Otwiera ją japońska firma budowlana Kongō Gumi. Została założona w 578 roku. Ciekawostką jest, że ta niewielka firma całkiem niedawno (w 2007 r.) została przejęta przez większy koncern budowlany (istniała 1429 lat!). Na liście firm najstarszych są hotele, winnice i zakłady odlewające spiżowe dzwony. Zatrudniają kilkunastu pracowników i działają setki lat. Więcej o najstarszych firmach świata przeczytasz na blogu Ciekawy świata.

BudujÄ…c biznes zastanów siÄ™ proszÄ™, czy chcesz być wielkim niestabilnym hiperolbrzymem, takim jak VY Canis Maioris. Czy może zadowoli Ciebie status Wolfa 359, albo czegoÅ› w tym rodzaju? Czy chcesz Å›wiecić przez kilka lat, spektakularnie wybuchajÄ…c, aby stać siÄ™ pyÅ‚kiem – Å‚adnÄ…, ale bezużytecznÄ… mgÅ‚awicÄ…… Czy wolisz spokojnie budować swoje imperium, Å›wiecić spokojne i dumnie? Tak jak Syriusz – bliski, duży i najjaÅ›niejszy!

Myśleć Jak Milionerzy

Astro ArenaDziękuję wszystkim, których miałem przyjemność spotkać w trakcie konferencji Myśleć Jak Milionerzy organizowanej przez Fundację Kamila Cebulskiego.

W sali wykładowej w Uczelni Łazarskiego naprawdę czuć było atmosferę żądzy wiedzy i działania. Mój skromny wkład w tę konferencję jak najszybciej zostanie ubrany w słowo pisane i zamieszczony tutaj na blogu.

JeÅ›li – z dowolnego powodu – jesteÅ›cie zainteresowani EdukacjÄ… AstronomicznÄ…: zapraszam do kontaktu.

Raz jeszcze dziÄ™kujÄ™ Kamilowi za zaproszenie. DziÄ™kujÄ™ wszystkim doskonaÅ‚ym biznesmenom-mówcom. DziÄ™kujÄ™ uczestnikom. Każdej i każdemu z Was życzÄ™ – z caÅ‚ego serca – powodzenia w budowaniu Waszych biznesów: maÅ‚ych asteroid, wiÄ™kszych planetek, wielkich planet, gwiazd i galaktyk. Waszych wÅ‚asnych galaktyk…

Królowie życia

Fazy Księżyca (Wikimedia)SiedzÄ™ na turystycznym krzeseÅ‚ku na balkonie mieszkania wynajmowanego przez mojÄ… SzwagierkÄ™ na terenie poznaÅ„skiej dzielnicy DÄ™biec. Niedzielny poranek. GÅ‚oÅ›niki mojego (sÅ‚użbowego) komputera dozujÄ… mi znoÅ›nÄ… dawkÄ™ muzyki country. PopijajÄ…c parzonÄ… kawÄ™ wpatrujÄ™ siÄ™ w niebo. Na bÅ‚Ä™kitnym niebie dostrzegam Księżyc w ostatniej kwadrze. WyglÄ…da jak maÅ‚a chmurka…

LubiÄ™ Księżyc w ostatniej kwadrze. Jeszcze bardziej lubiÄ™ Księżyc po ostatniej kwadrze. Jego sierp staje siÄ™ wtedy coraz mniej dostrzegalny i – wydaje siÄ™ dziaÅ‚ać wbrew logice – dostrzec go lepiej rano, po wschodzie SÅ‚oÅ„ca, niż ciemnÄ… nocÄ…. Potem jest nów: Księżyc zaginiony, aby – ponad wszelkÄ… wÄ…tpliwość – znowu siÄ™ narodzić. Narodzić w peÅ‚nej krasie! Taki prawdziwy Król życia

„PomiÄ™dzy scenÄ… a hotelem
Wtulony w trasy płytki sen
Wciąż czekam w poczekalni sławy
CiÄ…gle nie sÅ‚ychać sÅ‚owa >wejść<”

Spokojnej muzyki ciÄ…g dalszy. W gÅ‚oÅ›nikach, podobnie jak w najlepszej radiostacji, moje country miksuje siÄ™ z synth popowym utworem grupy Kombi sprzed lat. Wtedy, gdy to oni wspinali siÄ™ po szczeblach muzycznej kariery. Grali doskonaÅ‚e koncerty i – pewnie nie raz wpatrujÄ…c siÄ™ w Księżyc – marzyli:

„Tak mnie uczyli od maÅ‚ego
Tylko wygrana liczy siÄ™
Ej, mamo, mamo, będę gwiazdą
Jak wolno speÅ‚nia siÄ™ ten sen”

Królowie życiaBiznes muzyczny – jak żaden inny – obnaża dÅ‚ugoterminowe planowanie przedsiÄ™biorców. Celebryci przecież nie ukryjÄ… przed fanami swoich dziaÅ‚aÅ„. Jakiekolwiek by one nie byÅ‚y. Muzycy z Kombi chcieli być królami. Królami życia:

„Królowie życia mówiÄ… tak
Królowie życia, on i ja
Co z nas zostanie, parÄ™ nut
Na wietrze pyÅ‚, wiÄ™cej nic”

Wymowa całego tekstu jest raczej smutna. Zwracam na to uwagę, bo nastawienie do biznesu od samego początku wydaje się mieć podstawowe znaczenie dla długoterminowej strategii. Akurat w przypadku grupy Kombi widać to bardzo dobrze. Zespół założył w 1976 roku Sławomir Łosowski. Wokalistą i gitarzystą był od zawsze Grzegorz Skawiński.

„Zostanie po nas kilka krążków
W tandetnym magazynie płyt
Na taśmie telerecordingu
Koncert, co kiedyÅ› nam siÄ™ Å›niÅ‚”

Z wielu różnych powodów (pewnie trudnych do odkrycia) zespół zakończył działalność w roku 1992. Muzycy rozpoczęli swoje własne projekty. Dzisiaj brzmi to banalnie, ale w ramach omawianego tekstu dało się to niestety przewidzieć, Skawiński śpiewa bowiem:

„Moja gitara poÅ‚atana
W obcych kapelach będzie grać
Stary autobus z szyldem grupy
Na zÅ‚omowisku zgryzie rdza”

I co? SpeÅ‚niÅ‚o siÄ™! SkawiÅ„ski po latach zaÅ‚ożyÅ‚ swoje KombII, które niczym wehikuÅ‚ przypomina stare kawaÅ‚ki oryginalnego skÅ‚adu. Tylko lider (Łosowski) zostaÅ‚ odstawiony. O jakimkolwiek zgranym zespole nie może być wobec tego mowy, bo widać wyraźnie, że panowie z KombII myÅ›leli raczej o sobie. SÅ‚owne utarczki przy „reaktywacji” zespoÅ‚u można poczytać sobie na przykÅ‚ad tutaj.

Miesiąc temu pisałem o Metallice. Whiplash powstał dokładnie w tych samych czasach, gdy oryginalne Kombi, święcąc ogólnopolskie triumfy wykorzystywało najnowsze osiągnięcia techniczne w muzyce popularnej. Tylko, że James i Lars nigdy nie mieli tekstu tak silnie nasyconego projektowanym pesymizmem. Oni od początku krzyczeli głośno: nigdy nie skończymy, nigdy nie przestaniemy, bo jesteśmy Metallica

Księżyc – dla przykÅ‚adu – nigdy siÄ™ nie poddaje. Teraz schowaÅ‚ siÄ™ co prawda za chmurÄ™, aby na caÅ‚y dzieÅ„ zniknąć w Å›wietle SÅ‚oÅ„ca. Przez caÅ‚y najbliższy tydzieÅ„ – zgodnie ze swoim planem – bÄ™dzie wprawdzie znikaÅ‚. Po nowiu powróci jednak na nocne niebo, po to by w nieprawdopodobnie przewidywalny sposób pokazać caÅ‚ej Ziemi co oznacza konsekwencja i dÅ‚ugoterminowy plan.

Metallica gra dalej. Oryginalni zaÅ‚ożyciele – mimo wielu przeciwnoÅ›ci i nieuniknionych zmian – dalej sÄ… liderami zespoÅ‚u. W przypadku wykonawców utworu „Królowie życia” nie można tego powiedzieć. Niestety!

Cytaty pochodzÄ… z utworu „Królowie życia” zespoÅ‚u Kombi. SÅ‚owa Marka Dutkiewicza.

Kasa, kasa, kasa…

Praca zespoÅ‚owa pod silnym przywództwem prowadzi do sukcesu (także) finansowego.Stabilny zespół, bezgraniczna wiara w sukces, pewność siebie i… przepÅ‚yw finansów – to filary dobrej firmy. Czy sÄ… to jedyne warunki speÅ‚nienia? Czym powinien charakteryzować siÄ™ dobry biznes. Dzisiejszy wpis utrzymam w pop-rockowym rytmie utworu Maryli Rodowicz „Kasa-sex”.

(…)  byłam zatrudniona,
w wesołej pewnej rewii,
niestety był niewypał,
aktorzy zawiedli.

Pracownicy – główni aktorzy teatru zwanego „Firma”. Oni nie mogÄ… zawieść. Nigdy. To pierwsza – jakże ważna zasada – jakkolwiek kuriozalnie by ona nie brzmiaÅ‚a. WÅ‚aÅ›ciciel biznesu jest odpowiedzialny za podtrzymywanie ducha zespoÅ‚u. To nieÅ‚atwa sztuka. UczÄ™ siÄ™ jej caÅ‚y czas tkwiÄ…c gÅ‚Ä™boko w korporacji. Ale z tego akurat siÄ™ cieszÄ™. WewnÄ…trz korporacji mam mnóstwo możliwoÅ›ci na poznawanie psychiki ludzkiej i zarzÄ…dzania emocjami. Mam tutaj na myÅ›li szkolenia i ćwiczenia konkretnych technik pomocnych w pracy z zespoÅ‚em, aktywne warsztaty budowania zespoÅ‚u oraz standardowÄ…, codziennÄ… pracÄ™ w zespole podlegÅ‚ych pracowników, koleżanek i kolegów kierowników oraz współpracowników na wszystkich szczeblach. Na każdym kroku widzÄ™, że wiara w zespoÅ‚owa sukces jest bardzo, bardzo ważna.

Nie mieli nadziei,
że biznes ten się uda,
więc biznes diabli wzięli,
bo nikt nie wierzył w cuda.

Leszek Czarnecki - Biznes po prostuOkazuje siÄ™, że nastawienie zespoÅ‚u do wiary w cuda ma kluczowe znaczenie dla projektu w pierwszych chwilach pracy biznesu. Ryszard Czarnecki – biznesmen, miliarder, autor książki „Biznes po prostu” pisze w niej:

„WedÅ‚ug mnie prawdopodobieÅ„stwo powodzenia roÅ›nie wówczas, kiedy zostanÄ… speÅ‚nione trzy warunki (…). Te trzy determinanty, bez których żadne przedsiÄ™wziÄ™cie gospodarcze nie może siÄ™ udać, to:
- dobry pomysł na biznes,
- dobrzy realizatorzy tego biznesu,
- finansowanie.

PomysÅ‚ na biznes to po prostu Twój unikalny sposób dziaÅ‚ania, doskonaÅ‚ej jakoÅ›ci produkt lub usÅ‚uga, w cenie zadowalajÄ…cej Twoich klientów, gwarantujÄ…cy przewagÄ™ konkurencyjnÄ…. Realizatorami pomysÅ‚u sÄ… wÅ‚aÅ›nie Twoi pracownicy. Zespół. To wÅ‚aÅ›nie zespół jest ostatecznÄ… wizytówkÄ… Twojej firmy. Musi być ukierunkowany na wspólny sukces. Finansowanie – pÅ‚ynność finansowa zapewniajÄ…ca dostateczny przepÅ‚yw gotówki nie może stanowić blokady dla Ciebie i Twojej firmy.

Bo trzeba mieć nadzieję,
że biznes się opłaci,
że będzie z niego zysk,
a firma nic nie straci.

BÄ…dź gotowy na sukces, oczekuj sukcesu, myÅ›l o sukcesie, wizualizuj sukces! JednoczeÅ›nie zawsze bÄ…dź przygotowany na najgorsze. Brzmi jak paradoks? Wyznaczniki sukcesu, o których piszÄ™ wyżej, nie sÄ… jedynymi warunkami bogactwa. Niestety jest i druga strona tego Å›wietlistego medalu… Chodzi o coÅ›, co można nazwać szczęściem, uwarunkowaniami zewnÄ™trznymi, albo po prostu statystykÄ…. Nawet najlepszy pomysÅ‚ na biznes może po prostu nie udać siÄ™ w Twoim mieÅ›cie. Nawet najlepszy zespół może okazać siÄ™ nieefektywny w obliczu bezlitosnej konkurencji. I – co ważne – nie zawsze jest to wina pomysÅ‚u oraz zespoÅ‚u. Po prostu musisz być na to przygotowany na to, że speÅ‚nianie wszystkich teoretycznych warunków nie zawsze prowadzi do sukcesu. Robert Ludlum – amerykaÅ„ski autor powieÅ›ci sensacyjnych pisze tak: Najgorsze jest zawsze to, czego siÄ™ nie spodziewamy. Zawsze bÄ…dź przygotowany na najgorsze, tylko to zagwarantuje ci sukces.

Bo to co nas podnieca,
to siÄ™ nazywa kasa,
a kiedy w kasie forsa,
to sukces pierwsza klasa.

Nie sposób nie zgodzić siÄ™ z tym tekstem! W swojej krótkiej karierze biznesowej spotkaÅ‚em wiele osób sfrustrowanych faktem, że pomimo ciężkiej pracy nie zarabiali nawet na ZUS. Dopiero zmiana nastawienia, czÄ™sto poÅ‚Ä…czona z zerwaniem ze starym sposobem prowadzenia biznesu, pozwoliÅ‚a „odbić siÄ™ od dna” i zacząć myÅ›leć o sukcesie w opisywanych tutaj kategoriach. Tak byÅ‚o i ze mnÄ…. Przez caÅ‚y rok – kosztem czasu wolnego, rodziny i wÅ‚asnych korzyÅ›ci – próbowaÅ‚em w Kaliszu rozkrÄ™cić biznes oparty o szybkie czytanie. Dopiero, gdy zrozumiaÅ‚em, że miasto to nie jest najlepszym miejscem na naukÄ™ efektywnych metod uczenia siÄ™ postanowiÅ‚em zmienić branżę. WróciÅ‚em do czegoÅ› na czym znam siÄ™ doskonale. OtworzyÅ‚em przenoÅ›ne planetarium i… udaÅ‚o siÄ™.

Bo to co nas podnieca,
to czasem też jest seks,
a seks plus pełna kasa,
to wtedy sukces jest.

Napolen Hill - MyÅ›l i bogać siÄ™WpÅ‚yw seksu na kasÄ™, kasy na seks i wzajemne zależnoÅ›ci pomiÄ™dzy tymi fenomenami sÄ… obiektem badaÅ„ od tysiÄ™cy lat. W lipcowo/sierpniowym numerze magazynu Coaching przeczytaÅ‚em, że pieniÄ…dze i seks sÄ… tematami, przy których maÅ‚o kto przechodzi obojÄ™tnie. To prawda! O pozytywnym wykorzystaniu energii seksualnej w pracy biznesmena doskonal pisze Napoleon Hill w bestsellerze „MyÅ›l i bogać się”. To wÅ‚aÅ›nie ta pozycja, od z górÄ… 80 lat doradza milionom potencjalnych biznesmenów co robić, aby być bogatym. Jest w książce Hilla bardzo dużo o „krzesaniu tajemniczej siÅ‚y – jest umiejÄ™tnoÅ›ci myÅ›lenia i dążenia do sukcesu”. Jest też o potÄ™dze pragnienia i wiary w sukces, znaczeniu wiedzy i wyobraźni, planowaniu wÅ‚asnego rozwoju, sztuce wytrwaÅ‚oÅ›ci, umiejÄ™tnym wykorzystywaniu podÅ›wiadomoÅ›ci, pokonywaniu wszelkich zewnÄ™trznych przeszkód i wewnÄ™trznych obaw oraz o… potÄ™dze seksu! „MyÅ›l i bogać siÄ™” to kompendium praktycznej wiedzy dla tych, którzy nie chcÄ… być bohaterami tej zwrotki:

Lecz jeśli nie masz głowy,
lub brak ci też talentu,
to odpuść interesy,
i nie rób w nich zamętu.

OsobiÅ›cie przestrzegam przed zbyt szybkÄ… nadinterpretacjÄ… tego tekstu. PrawdÄ™ mówiÄ…c nie każdy chce być przedsiÄ™biorcÄ…. JeÅ›li jednak jesteÅ› wystarczajÄ…co wytrwaÅ‚a i jeÅ›li jesteÅ› wystarczajÄ…co uparty to uda Ci siÄ™! Przecież ja caÅ‚y czas pracujÄ™ na etacie! Dodatkowo ostatni rok poÅ›wiÄ™caÅ‚em (bezskutecznie) na próbÄ™ uczenia szybkiego czytania w Kaliszu. Ale… jednoczeÅ›nie myÅ›laÅ‚em (i dziaÅ‚aÅ‚em) o otwarciu wÅ‚asnego planetarium. UdaÅ‚o siÄ™! OkazaÅ‚o siÄ™, że Kalisz jest gotowy na ciepÅ‚e przyjÄ™cie miÄ™kkiej kopuÅ‚y planetarium. JednoczeÅ›nie potencjalne bariery wejÅ›cia pomagajÄ…: praca na etacie (czÄ™sto przedstawiana jako zÅ‚o konieczne) pozwoliÅ‚a mi utrzymać pÅ‚ynność finansowÄ… i – o czym pisaÅ‚em wyżej – nabierać doÅ›wiadczenie w zarzÄ…dzaniu i pracy zespoÅ‚owej. DoÅ›wiadczenia z szybkim czytaniem (na których straciÅ‚em okoÅ‚o 10 tysiÄ™cy zÅ‚otych) zaowocowaÅ‚y przygotowaniem modelu Edukacji Astronomicznej, który – w szerszym kontekÅ›cie – mieÅ›ci siÄ™ w ramach Pedagogiki Holistycznej.

Jest pewne sztywne prawo
Tak jasne, jak to słońce,
że jeśli robisz biznes,
to zrób też i pieniądze.

PrzesÅ‚anie ostatniej zwrotki wydaje siÄ™ oczywiste. Jasne jak SÅ‚oÅ„ce. W praktyce nie musi być to jednak takie proste. Ile czasu musiaÅ‚o upÅ‚ynąć, abym ja zrozumiaÅ‚ to sztywne prawo. W „biznes” próbowaÅ‚em wkroczyć od wielu lat. Pierwsze pieniÄ…dze (takie, żeby stać mnie byÅ‚o na ZUS) zrobiÅ‚em dopiero w czerwcu. Dopiero planetarium i mój wÅ‚asny model Edukacji Astronomicznej okazaÅ‚ siÄ™ dla mnie receptÄ… na sukces…

Biznes jest nieodÅ‚Ä…cznie zwiÄ…zany z pieniÄ™dzmi. Nie tylko jednak pieniÄ…dze sÄ… determinantÄ… sukcesu. Zintegrowany zespół oraz wewnÄ™trzne nastawienie wszystkich pracowników – umiejÄ™tnie stymulowane przez zorientowanego na sukces szefa – sÄ… równie ważnym jak finanse elementem stabilnej i nastawionej na dÅ‚ugofalowy zysk firmy.

Cytaty pochodzÄ… z utworu Maryli Rodowicz „Kasa-sex”. SÅ‚owa Andrzeja KorzyÅ„skiego.

Pewność siebie i wytrwałość. „Biczowanie” w biznesie

Biznes nigdy nie Å›pi. JeÅ›li siÄ™ poddasz – zginiesz. Tym, co pomoże Ci siÄ™ okieÅ‚znać jest pewność siebie i wiara w sukces. Nie zawsze jest przepiÄ™knie. CzÄ™sto życie przedsiÄ™biorcy przypomina prysznic. Zimny prysznic. Biczowanie. Whiplash. Czytaj dalej…

Krajka. Informacja zwrotna w biznesie

Obrót Ziemi (Wikimedia Commons)ProwadzÄ…c biznes nie czÄ™sto zastanawiamy siÄ™ nad istotÄ… konstruktywnej krytyki. Zabiegani, zamyÅ›leni, skoncentrowani na realizacji kolejnych celów zapominamy o komunikacji. A przecież w biznesie komunikacja odgrywa szczególnÄ… rolÄ™! Model FUKO jest jednÄ… z ciekawszych technik do wykorzystania wÅ‚aÅ›nie w procesie komunikacji. Niezmiernie istotna w przypadku komunikacji jest rola informacji zwrotnej. Mam czasem wrażenie, że zaniedbujemy informacjÄ™ zwrotnÄ…. A przecież to bardzo ważna część procesu komunikacji! Równie ważna jak fakt, że Ziemia siÄ™ krÄ™ci! O co chodzi w modelu FUKO? Co ma z tym wspólnego obracajÄ…ca siÄ™ Ziemia? I co w ogóle robi ten wpis na moim astronomicznym blogu? Czytaj dalej…

„Chorałem dzwonków dzień rozkwita
Jeszcze od rosy rzęsy mokre
We mgle turkoce pierwsza bryka
Słońce wyrusza na włóczęgę”

W dorosłość wkraczałem długo, bardzo długo. Przez cały ten czas wspierali mnie mi moi przyjaciele. W tamtych latach często spotykaliśmy się we Fromborku. W ramach akcji Wakacje w Planetarium pomagaliśmy w pracy muzeum. Wieczorami obserwowaliśmy niebo, a przy ognisku śpiewaliśmy Krajkę:

„Drogą pylistą, drogą polną
Jak kolorowa panny krajka
Słońce sie wznosi nad stodołą
Będzie tańczyć walca”

Słońce, w trakcie swojej dziennej włóczęgi po sklepieniu niebieskim, oglądaliśmy wtedy całymi godzinami! Zadziwialiśmy turystów pokazem plam słonecznych, którą realizowaliśmy za pomocą długiej lunety. Zwykle ustawialiśmy ją na placu pomiędzy fromborską Katedrą, a umieszczonym w podstawie wielkiej dzwonnicy – Wieży Radziejowskiego – planetarium.

Wahadło Foucaulta (Wikimedia Commons)Wewnątrz samej wieży pokazywaliśmy inny przejaw ruchu Ziemi: pozorny ruch Wahadła Foucaulta… Samo wahadło to prosty, ale bardzo ciężki i długi przyrząd, który pokazuje nam, że Ziemia się kręci. Skonstruowane w połowie XIX wieku przez francuskiego uczonego J.B.L. Foucaulta. Może każdemu, w (prawie) każdym miejscu na kuli ziemskiej pokazać naocznie fakt obrotu Ziemi wokół własnej osi. Widowisko jest spektakularne i popularne.  Przy fromborskim Wahadle Foucaulta spędzaliśmy długie godziny. Z czasem zaczęliśmy pieszczotliwie nazywać je Fukadłem, od francuskiej wymowy tego trudnego nazwiska: FUKO.

Sam nie wiem, co bym zrobił, gdyby nie Frombork, Wakacje w Planetarium, długie godziny przy ognisku, obserwacje nieba, pokazy plam słonecznych i Fukadło. To te obozy ukształtowały we mnie to coś, co pozwoliło potem zwiedzać planetaria w ramach Podboju Polskich Planetariów, a w końcu otworzyć własny biznes oparty o edukację astronomiczną i przenośne planetarium. Jest dokładnie tak, jak pisze Kamil Cebulski w swoim „Efekcie motyla”: jedna decyzja może wpłynąć na całe Twoje życie i zaważyć nad biedą lub bogactwem. Podjęta wiosną 1995 roku decyzja o wyjeździe do Fromborka właśnie taką decyzją była!

„Zmoknięte świerszcze stroją skrzypce
Żuraw się wsparł o cembrowinę
Wiele nanosi wody jeszcze
Wielu się ludzi z niej napije”

Prowadząc biznesy nie śpiewamy Krajki codziennie. Rzadko też rozmawiamy się o Wahadle Foucaulta, ale metoda nazywana FUKO powinna być podstawową i codzienną metodą wymiany konstruktywnej i korygującej informacji zwrotnej.

Fuko, fukanie, fuknięcie. Fuknięcie w procesie komunikacji. Nie da się ukryć, że w biznesie komunikacja odgrywa szczególną rolę. Komunikacja z klientami, dostawcami, pracownikami i podwykonawcami. Dyskusje, debaty, negocjacje… Niezmiernie istotna w przypadku komunikacji jest rola informacji zwrotnej. Mam czasem wrażenie, że zaniedbujemy informację zwrotną. A przecież to bardzo ważna część procesu komunikacji!

Co ma zrobić pracownik, pozostawiony sam-na-sam ze swoim problemem. Bez szefa, który go wysłucha i pomoże? Co ma zrobić przedsiębiorca, który widzi, że jego interes podupada. Wszyscy uczą się na jego błędach, a on ich nie widzi? Co wreszcie ma zrobić prezes wielkiej firmy, który chce pochwalić swoich najlepszych ludzi, ale nie wie jak ma zacząć, bo całe życie tylko sterował zza biurka swoim imperium? Wszystkim im potrzebna jest umiejętność dawania i przyjmowania informacji zwrotnej. Bezwarunkowe poddanie się prawdzie… FUKO!

Wyobraźmy sobie następującą sytuację z mojego biznesu. Zatrudniony animator doskonale przeprowadza seanse pod kopułą, lecz lakonicznie odpowiada na pytania żądnych informacji przedszkolaków. Jako szef muszę „nakierować” pracownika na właściwe tory. Zaproponować mu bardziej indywidualne podejście do klientów. W modelu FUKO rozmowa ta może wyglądać więc tak:

Fakty – stwierdzam fakt, oczywiście nie powiem do Animatora: „Twoje odpowiedzi są zbyt lakoniczne popraw się!” Zacznę raczej od przedstawienia pozytywnej strony prowadzonych przez niego seansów, potem dopiero przejdę do sedna. Powiedziałbym więc: „Doskonale sobie radzisz jako Animator pod kopułą. Twoje seanse są zawsze żywe, masz świetne wyczucie czasu – wyczuwasz kiedy przedszkolaki zaczynają się nudzić… Wiesz co? Zauważyłem, że kiedy dzieci mają pytania odpowiadasz raczej krótko. Gdy dopytują, udajesz, że nie słyszysz…”

Ustosunkowanie – jako zwierzchnik, muszę ustosunkować się do Faktu. Nie pozostawiam pracownika z przekazaną informacją sam-na-sam: „Taka sytuacja osłabia naszą markę. Mamy realizować proaktywny model edukacji astronomicznej. Nasza marka kojarzona jest wszędzie z otwartym modelem komunikacji. Tymczasem Twoje lakoniczne wypowiedzi nieświadomie odstraszają naszych klientów.”

Konsekwencje – tym razem konsekwencje są łatwe do przewidzenia, mówię więc: „Ciekawscy widzowie zwykle mają dużą siłę przekonywania. Jeśli nie spodoba się im nasza oferta pójdą do kogoś innego. Straci nie tylko nasze planetarium, ale i cała branża. Bo astronomię będą kojarzyć z Instruktorem, który nie chciał odpowiadać na pytania…”

Oczekiwania – powyższy wykład zakończyłbym wskazaniem lepszej drogi: „Dzieci są bardzo ciekawe świata. My tę ciekawość mamy zaspokajać. Proszę Cię – traktuj każdego widza indywidualnie i zwracaj szczególną uwagę na dociekliwych przedszkolaków. Odpowiadaj szczerze i kompetentnie. Kto wie, może rosną nam wielcy astronomowie?”

FUKO to czterostopniowy model przekazywania informacji zwrotnej. Może być ona korygująca (jak w powyższym przykładzie), może być wspierająca, czy wreszcie pozytywna. Nie jest to nowa, ani odkrywcza metoda. Jest po prostu rzadko stosowana. Stwierdzenie Faktu przychodzi przecież łatwo. Z Ustosunkowaniem się bywa różnie, to chyba najtrudniejszy element całego procesu, wszak to subiektywna ocena sytuacji. Konsekwencje z reguły są łatwe do przekazania, bo są praktycznie bezdyskusyjne. Oczekiwania są naturalnie sprawą indywidualną, a sam proces FUKO sprzyja ich artykulacji dla dobra nadawcy i odbiorcy. Zarówno przekazujący informację, jak i jej odbiorca muszą w tym przypadku mieć na uwadze to, że to obopólna poprawa jest celem procesu FUKO, a nie wewnętrzne spory, utarczki, czy animozje.

„A ja mam swoją gitarę
Spodnie wytarte i buty stare
Wiatry niosą mnie”

Biznes zbudowany na transparentnej komunikacji to stabilny biznes. Tak jak Wahadło Foucaulta w konsekwentny sposób pokazuje kierunek obrotu Ziemi, tak model FUKO pokazuje kierunek rozwoju jednostki, zespołu, czy organizacji. Kto wie, być może to nasze jedno fuknięcie stanie się tym właściwym trzepotem motyla, który sprowadzi życiodajny deszcz… Fukajmy więc jak najczęściej. Fukajmy na pracowników, współpracowników. Fukajmy na pracodawców. Nie pomijajmy w tym procesie dostawców i wszystkich klientów. Budujmy biznes na szczerej i konkretnej informacji!

Cytaty pochodzÄ… z harcerskiej piosenki „Krajka”. SÅ‚owa nieznanego autora.

Sięgnąć gwiazd

OkrÄ™t ArgonautówPrzed rokiem byÅ‚em w na koncercie Budki Suflera w Kaliszu. Gdy rozbrzmiewaÅ‚y pierwsze nuty utworu „SiÄ™gnąć gwiazd” nad scenÄ… wysoko bÅ‚yszczaÅ‚y Arktur oraz Wega. OplataÅ‚y one rozÅ›wietlonÄ… scenÄ™ swym blaskiem, gdy Krzysztof Cugowski zaczÄ…Å‚ Å›piewać…

„Nie lÄ™kaj siÄ™ nagÅ‚ych burz
i groźnie wezbranych fal,
bo wichry ze wszystkich mórz
w koÅ„cu powiodÄ… ciÄ™ w dal.”

Gdy sÅ‚uchaÅ‚em tej piosenki oglÄ…dajÄ…c jasne gwiazdy, od razu skojarzyÅ‚ mi siÄ™ starożytny gwiazdozbiór OkrÄ™t Argonautów: żeglarzy, którzy pod wodzÄ… Jazona wyruszyli w poszukiwaniu mitycznego zÅ‚otego runa. Gwiazdozbioru tego nie widać na polskim niebie. Jest on charakterystyczny dla półkuli poÅ‚udniowej. Dla nas zawsze znajduje siÄ™ pod horyzontem…

„Za horyzontem wciąż jest
nieznany okrągły świat.
Musisz go poznać po kres,
nie liczÄ…c zysków i strat.”

Był czerwiec 2010 roku, piątek. Wieczór. W ciągu dnia dotarła do mnie paczka z dwiema książkami Roberta Kiyosakiego. Przed koncertem zdążyłem je przejrzeć i zdecydować, że zaczynam nowy etap w swoim życiu. Wiedziałem, że droga przede mną długa i wyboista, ale pełna przygód. Ten refren powtarzam sobie cały czas:

„Niepoprawni i szaleni
pełni tęsknot i nadziei
zabłąkani w swoich snach
niewiedzÄ…cy co to strach (…)
urodzeni by siÄ™gnąć gwiazd”

Zanim jednak siÄ™gnÄ…Å‚em gwiazd swojego wÅ‚asnego planetarium próbowaÅ‚em szczęścia w inny sposób. W innej dziedzinie edukacji, przez caÅ‚y rok… Bez powodzenia. Bez szans na powodzenie. Niestety!

Dopiero decyzja o otwarciu planetarium i realizacji własnej pasji w biznesie stała się punktem zwrotnym. Przełomem w myśleniu.

Oficjalnie rozpoczÄ…Å‚em dziaÅ‚alność 1 czerwca 2011. MusiaÅ‚ minąć rok od Å›piewanej wraz z BudkÄ… deklaracji „siÄ™gniÄ™cia gwiazd” do mojego wÅ‚asnego seansu pod miÄ™kkÄ… kopuÅ‚Ä…! Pierwsze pokazy realizowaÅ‚em w ramach szczytnego celu wsparcia lokalnej spoÅ‚ecznoÅ›ci: Å›rodki zebrane ze sprzedaży biletów wsparÅ‚y komitet budowy placu zabaw w przedszkolu. OtrzymaÅ‚em brawa i dyplom. PoczuÅ‚em siÄ™ dumny i ważny.

Potem były komercyjne pokazy w planetarium na festynie z okazji Dnia Dziecka oraz organizowane w Gnieźnie Dni z Astronomią.

W Gnieźnie prowadziłem seanse dla wychowanków Domu Dziecka. O tych pokazach możesz posłuchać tutaj: Radio Gniezno

Po Domu Dziecka przyszedł czas na pokazy w planetarium dla wszystkich mieszkańców Pierwszej Stolicy Polski. Było świetnie! Moja subiektywna relacja z tego wydarzenia znajduje się tutaj, a relacje medialne w dziale W mediach.

Wart podkreÅ›lenia jest fakt, że budujÄ…c planetarium od podstaw dysponowaÅ‚em – i caÅ‚y czas dysponujÄ™ – bardzo ograniczonymi Å›rodkami. KopuÅ‚a caÅ‚y czas w fazie testów, projektor jest prosty, a do tego pożyczony, tak samo lustro. Wszystko wożę moim samochodem marki Tico, lecz do Gniezna przyjechaÅ‚em pożyczonym (od Szwagierki) Peugotem. Wyczynem dla tej 206-ki okazaÅ‚o siÄ™ pomieszczenie planetarium z wyposażeniem oraz pożyczonego (sic!) teleskopu, który ubarwiaÅ‚ nam te Dni z AstronomiÄ…. Ale wszystkie przeszkody pokonaÅ‚em!

Dzięki uprzejmości portalu Puls Gniezna zamieszczam poniżej moją wypowiedź dotyczącą Edukacji Astronomicznej w pierwszych dniach budowania biznesu:

Druga poÅ‚owa czerwca to komercyjne pokazy na festynach oraz w szkoÅ‚ach i przedszkolach, które – prawdÄ™ mówiÄ…c – myÅ›laÅ‚y już tylko o wakacjach. Moje opowieÅ›ci o gwiazdach także dotyczyÅ‚y wakacji, choć – jak wszyscy dobrze wiemy – w biznesie wakacji nie ma. Tutaj – nawet, gdy pozornie nic siÄ™ nie dzieje – trwajÄ… przygotowania do sezonu. W Astro Arena jest dokÅ‚adnie tak samo. Efekty bÄ™dzie można zobaczyć już jesieniÄ…. Pod miÄ™kkÄ… kopuÅ‚Ä… planetarium, w przenoÅ›nym laboratorium pobudzania wyobraźni. Ja tymczasem pobudzam swojÄ… przedsiÄ™biorczość…

Czy ten pierwszy miesiÄ…c czegoÅ› mnie nauczyÅ‚? Jasne! ZupeÅ‚nie nowego podejÅ›cia do biznesu. Biznes ma przynosić pieniÄ…dze. Przez rok prowadziÅ‚em interes, który generowaÅ‚ straty i nie miaÅ‚ szans na powodzenie. WykorzystujÄ…c skromne, ale skuteczne zasoby stworzyÅ‚em planetarium! Wspierana podpowiedziami przyjaciół decyzja o zmianie profilu firmy przyniosÅ‚a zadowolenie i radość. Nie mam na myÅ›li jedynie siebie: zadowolona jest rodzina, zadowoleni sÄ… kontrahenci i – przede wszystkim – zadowoleni sÄ… widzowie: ci, którzy opuszczajÄ… dmuchany namiot Astro Arena z uÅ›miechem na twarzy.

Od koncertu Pod Niebem Kalisza, którym zaczÄ…Å‚em ten wpis, minÄ…Å‚ rok: teraz – nauczony doÅ›wiadczeniem – mogÄ™ powiedzieć, że warto mieć marzenia, wizjÄ™ jak je realizować oraz – kopa do dziaÅ‚ania! I nie zaÅ‚amywać siÄ™. Niczym! W każdy pogodny wieczór szukam na niebie Arktura i Wegi. MiÄ™dzy nimi wyobrażam sobie scenÄ™ i muzyków z Budki Suflera. Wyobrażam sobie jak siÄ™gajÄ… gwiazd w moim planetarium. Ciekawe, co powiedzieliby Argonauci…

„A kiedy spyta ciÄ™ ktoÅ›,
jaki tej podróży cel,
odpowiesz płynąć to dość,
a reszta zobaczy siÄ™.”

Cytaty pochodzÄ… z utworu „SiÄ™gnąć gwiazd” Budki Suflera. SÅ‚owa Andrzeja Mogielnickiego.